Blog

Test

25Lut 2017
Nie siedź bezczynnie, ale nie prowokuj
Jak pająk na sieci, przypatruj się z boku
Jak ośmiornica, macaj mackami
Jak ślimak badaj, wyczuwaj czułkami
Gdy już wybadasz, sidła pozakładasz
Czekasz na „kolację”, a potem dopadasz. 
Nie wiesz czy lubisz danie serwowane?
Spróbuj, zawsze przecież możesz zmienić zdanie.  
24Lut 2017
Mim Leon Reflektor
Leon to artysta, umie zrobić szpagat
Gdzie się nie pojawi, kopia, pastisz, plagiat
Marzy mu się sława, wszędzie nos swój wściubi
Jednak w towarzystwie nikt go zbyt nie lubi
Leon co dzień rano, wdziewa nowe szaty
Czasem total look, aksamit, brokaty
Innym razem wstążki, lub kolory tęczy
Jednak gdzie nie pójdzie obecnością dręczy
Leon to artysta nieoryginalny
Prześmiewca, mim, kopiant, niereformowalny
Stąd konflikty różne, stąd wszystkie niesnaski
Taki przykład : mlaska ktoś, on kopiuje mlaski
Gdy ktoś w kapeluszu przyjdzie on kapelusz wdziewa
Gdy ktoś ziewnie, on nagle także zacznie ziewac
To nie wszystko, jeszcze gorzej, Leon hipokryta
Jego zmienność i niestalość, slawą jest okryta
Może byc każdym, jak lustra odbicie
Nie lubicie siebie, go znienawidzicie. 
Gdy wchodzi do sali wnet czuje wibracje
Każdej zmiany drobnej czuje alteracje
W towarzystwie świętych, jak święty się czuje
Gdy ktoś agresywny, ten wnet atakuje
Bez osobowości, ma tysiące twarzy
Za a nawet przeciw, piwo sobie waży
Życie kameLeona to czysta udręka
Niewidoczny, tysiąc wcieleń, męczy się i stęka
Jednak jak nikt inny pismo nosem czuje 
Chcesz poznać sam siebie? Jego obserwujesz
Zaproś go do tańca, odrzuć gniewu pancerz
Kopiując cię, zobaczysz jaki z ciebie tancerz.
 
23Lut 2017


Już od zalążka, jeszcze w brzuchu matki
Niezmiernie niecierpliwił się
-No kiedy wyjdę, nie chce już tu siedzieć,
Jestem gotowy, no wypuśćcie mnie!

– Zaczekaj kochanie, to jeszcze nie moment
Dam ci znać, kiedy nadejdzie czas,
Pobaw sie teraz, popływaj, zrelaksuj
Się nie obejrzysz, wnet zobaczysz nas

Mantis Kung Fu Mistrz już w siódmym miesiącu
Podejmuje próbę uwolnienia się,
Mama w szoku. – Nie, to nie czas jeszcze!
Kung Fu Mantis z „matrix” wciaż siłuje się

W złości szaleje, wizje pogromu
Bezsilność i rozpacz, kopie mamę w brzuch
– Zaraz oszaleje, mnie tu przetrzymujesz!
Mama się cieszy, czuje w brzuchu ruch

Strateg pierwszej klasy, plan wyjścia planuje
Szybki jak Bruce Lee, nic go nie powstrzyma
Jednak coś mu drogę do wyjścia blokuje
Ten pas bezpieczeństwa, to ta pępowina.

Aż pewnego dnia drzwi się uchylają,
Mantis Kung Fu gotów, entuzjazm w zenicie
Wszystkie jego plany, nagle się spełniają
Bez wysiłku, w swoim czasie, wchodzi w nowe życie.

22Lut 2017

Wywiad z Johnem Lenonem Czystym Generatorem

„Kiedy miałem 5 lat matka powiedziała mi, że szczęście jest podstawą dobrego życia.”
Nie konto w banku, nie wykształcenie, lecz lekki sposób bycia
To droga przez las, rejs przez morze, przez wartką rzekę przeprawa
To dobry sen po cieżkiej pracy, satysfakcja, zabawa

„Kiedy poszedłem do szkoły, zapytali mnie kim chcę być jak dorosnę”.
W jakim zawodzie osiągnę sukces, przyciągnę spojrzenia zazdrosne
Lekarz, może prawnik, lub też nauczyciel,
Piekarz, kelner, sprzedawca, albo doręczyciel?

Pracowity jestem, wytrwały, cierpliwy
„Odpowiedziałem po prostu, że chcę być szczęśliwy”
Nie wiem co w przyszłości, nie opiszę słowem
Gdy życie zawoła, na pewno odpowiem
Wyrocznia delficka w świątyni ukryta
Tak lub nie odpowie, gdy mnie ktoś zapyta.

„Odpowiedzieli mi : – Chlopcze, nie rozumiesz pytania…”
Rozumiem, lecz nie jestem tu od zarządzania
Nie dla mnie szukanie czy inicjowanie,
Otwieranie projektów, marzeń ustawianie
Swoje miejsce w świecie wreszcie zrozumiałem
„To wy nie rozumiecie życia”- w końcu powiedziałem.

21Lut 2017

Bajka o Manitu Wielkim Manifestorze

Mani nie wierzy w boga, ani siły natury,

Gdyby mógł to sam by się stworzył

Ma żyłkę do dyktatury

Już będąc dzieckiem pił mleko od krowy,

Sam sobie zmieniał pieluchy

Nikogo nie słuchał, matki ani ojca, czyżby Mani był głuchy?

Ani głuchy ani niemy, takie po prostu maniery

Samotny wojownik, boleśnie skuteczny

Poznał tajniki kariery

Energia yang przez niego płynie, wpływowy jest i waleczny

Samotny jeździec apokalipsy, wydaje sie aspołeczny

O pomoc nigdy nie poprosi, wie co, gdzie, jak i kiedy

Reszta plemienia mu czasem zazdrości

Nie zazna on nigdy biedy

Gdy pomysł ma, wnet zrywa się

Drża czlonkowie plemienia,

Że co? że jak? o co chodzi? czy koniec już siedzenia?

Strach sieje i zniszczenie wciąż

Gromami rzuca ze złości

– Walczę nie „przeciw” ale „o”

brak czasu na zawiłości!

Co mu pomoże wyjść z matni tej, na nowo miłością zapałać?

Może po prostu, od dziś po śmierć, mówić, dopiero działać.

12Gru 2016

Witajcie!
Wasz odzew przeskoczył nasze oczekiwania. Ledwie dziś tuż po publikacji pierwszych filmów nadeszło ok kilkunastu zgłoszeń na publiczną analizę chartów:).
W związku z powyższym chcemy dodać pełni wdzięczności, że zastrzegamy sobie dowolność wybrania aspektów danego chartu i tempa, zakresu, oraz kolejności wykorzystywanych zgłoszeń.
Gdybyśmy bowiem chcieli na każde odpowiedzieć pełną analizą, to na każdy taki chart zebrałoby się po kilka godzin gadania.
Zatem.. do zabawy!